Ikona na kamieniu: jak obraz przechodzi na płytę
Ikonę na desce zwykliśmy widywać we wnętrzu. Ikona na kamieniu trafia też tam, gdzie wnętrze się kończy: na fasadę, bramę, dzwonnicę.
Dlatego zaczyna się ona nie od wizerunku. Zaczyna się od miejsca.
Potrzebujemy trzech rzeczy: gdzie stanie ikona, na jakiej wysokości i w czym zostanie osadzona. Jeśli w ścianie jest już nisza, kształt bierzemy z niej. Koło, prostokąt, łuk. Jeśli niszy nie ma, kształt podpowiada fasada.
Dalej kamień. Wizerunek przechodzi na niego w dwóch krokach. Najpierw obraz graweruje się w kamieniu narzędziem diamentowym. Potem grawerunek maluje się specjalnym pigmentem.
Takie ikony nie boją się pogody, więc stawia się je pod gołym niebem.
Są dwa drobiazgi, które na rysunku zajmują kilka milimetrów, a na ścianie wiele od nich zależy. Pierwszy – otwory do mocowania. Przewidujemy je z góry: nikt nie chce wiercić w gotowej ikonie na rusztowaniu. Drugi – obramowanie. Na życzenie ikonę oprawiamy w rzeźbioną ramkę. Na dużej fasadzie oddziela ona wizerunek od ściany i daje mu własny cień.
O tym, jak wysokość zmienia rozmiar wizerunku i liter, pisaliśmy osobno: ikona na fasadzie.
Jeśli planują Państwo ikonę na kamieniu na fasadę lub do kapliczki, prosimy przesłać zdjęcie miejsca i wymiary niszy. Od tego zaczniemy.





